Na egzaminie z socjologii pada pytanie w kategorii: „Kawały o studentach”. Wchodzi profesor do auli na wykład i dostrzega niedopałek na podłodze. - Czyj to niedopałek? - pyta wykładowca. Egzamin z filozofii. w kategorii: Śmieszne kawały o studentach, Śmieszny humor o egzaminach, Śmieszne kawały o profesorach. Czym różni się student po niezdanym egzaminie od komputera 486 z zainstalowanym Windowsem 95? Tysiące doskonałych kawałów polski humor - dowcipy o studentach zapraszamy na nasze strony Pierwszy semestr medycyny, wykład. Profesor mówi:- Najważniejsza na początku dla was początkujących jest autopsja. Przy czym dwie rzeczy są bardzo ważne! Pierwsze to musicie przezwyciężyć obrzydzenie. Patrzcie tutaj. Profesor wpakował kciuka do odbytu leżącego przed nim nieboszczyka. Po czym wyjął go i zaczął go oblizywać. - A teraz każdy z was po kolei, niech robi Student medycyny na egzaminie ma wymienić trzy zalety mleka matki. Siedzi i myśli. No i wymyślił: - Po pierwsze: Jest w stu procentach naturalne. Po drugie: Jest ciepłe, nie trzeba podgrzewać. I w tym momencie zabrakło mu inwencji. Siedzi, siedzi, a czas leci. Profesor ma zbierać już kartki, a student w ostatniej chwili wpada na 19 11. Dowcip #13605. Na egzaminie z angielskiego profesor pyta się studenta w kategorii: „ Śmieszne dowcipy o egzaminach ”. Akademia Medyczna, egzamin ustny. Stary profesor pyta studenta, jakie są oznaki ciąży. Student milczy, ale słyszy podpowiedź z tyłu: - Przetłuszczające się włosy, krzywe nogi i duży brzuch. Kawały o studentach O studentach Ponieważ Pan Bóg interesuje się losem studentów, na początku tego semestru posłał Ducha Św. na Ziemię, aby ten zdał mu relację, jak to studenci się uczą. nrlWrmZ. Egzamin:- Jakie ważne wydarzenie miało miejsce w 1830 roku - pyta profesor. Student Powstanie... - naprowadza profesor - Wysocki! - rzuca wyraźnie podrażniony wstaje i idzie do A dokąd to?- Przecież przed chwilą wywołał Pan następnego... Zobacz : dowcipy o studentach - część 3 Przychodzi pijany student na egzamin z matematyki i pyta profesora, czy może zdawać. Profesor się zgadza i każe studentowi narysować sinusoidę. Ten wziął kredę i bez problemu narysował sinusoidę. - No widzi Pan, jak pan chce, to Pan umie – mówi profesor. Na to student: - Niech Pan poczeka, to dopiero układ współrzędnych. Studentki Akademii Rolniczej odbywają praktykę w gospodarstwie rolnym. Aby zaliczyć przedmiot profesor wysłał je z krową do byka - w wiadomym celu. Po kilku godzinach wracają zmęczone, wytarzane w błocie i mówią: - Panie profesorze, krowę nam dało się jakoś położyć, ale byka już nie... Po egzaminie: - Ile zadań rozwiązałeś?- Ani jednego. A ty?- Ja też nic nie zrobiłem. Ale profesor i tak powie, że odpisywaliśmy od siebie. Na początku roku akademickiego student postanawia, że tym razem solennie będzie przygotowywał się do zajęć. Ale intuicja podpowiada mu:- Daj spokój. Wystarczy jak zaczniesz w okolicy świąt, wszystkiego się nauczysz....Student tak też zrobił. Nadeszły święta, a po świętach - student postanowił, że się pouczy. A intuicja: - Masz jeszcze czas. Jak zaczniesz trzy tygodnie przed sesją, to na pewno trzy dni przed sesją, student sięga po podręczniki, a intuicja mu na to:- Zwariowałeś? Chcesz się nauczyć wszystkiego przez trzy dni? Spokojnie, wejdziesz na egzamin i na pewno zdasz. W dniu egzaminu student przepuszcza kolejne osoby, jak mu każe intuicja. W końcu intuicja podpowiada mu: - Wejdź teraz!Student wszedł, wyciąga rękę po pytania, intuicja mówi: - Nie te, weź wziął, otworzył i mówi: - O, kurcze...A intuicja na to: - O, ja pierniczę... Pan Bóg posłał Św. Ducha na Ziemię, aby ten zdał mu relację, jak to studenci się uczą. Po jakimś czasie Św. Duch melduje:- AWF nic nie Medycyna Polibuda pewnym czasie, Pan Bóg znowu poprosił Św. Duch o relację. - AWF zaczyna się Medycyna Polibuda sesją Pan Bóg znowu wysłał Św. Ducha. - I cóż porabiają nasi studenci - pytał Pan AWF się Medycyna Polibuda modli I oni zdadzą! - rzekł Bóg. Studentka przychodzi do profesora na egzamin, zamyka drzwi za sobą, przysuwa się do niego i słodkim głosikiem mówi:- Zrobiłabym wszystko, żeby zdać ten egzamin...Na to profesor: - Naprawdę wszystko?Ona mruga słodkimi oczkami, kokieteryjnie poprawia włosy i mruczy:- Tak...Na to profesor równie słodko mówi: - A może pouczyłabyś się trochę? Po egzaminie profesor do studenta:- Dam Panu dobrą radę. Z mózgiem jest jak z kobietami, czasami trzeba go wykorzystać. Na egzaminie z fizyki profesor pyta studentkę:- Co znaczy symbol mmHg?Studentka: - Podwójna masa, razy wodór, razy przyśpieszenie ziemskie... Student na egzaminie pisemnym: - Masz pierwsze - słyszy za Mam- To daj..PO kilku minutach: - Masz drugie?- Mam- To daj... I znowu po kilku minutach: - Masz trzecie?- To daj... Po chwili, student słyszy zza pleców cichy, stłumiony głos:- Zdał Pan, poproszę o indeks..... Na egzaminie Profesor pyta studenta gdzie znajduje się W klatce Niezbyt dokładnie - komentuje profesor - w student: - Gdyby mnie zapytano gdzie jest Pan profesor, to, co mam odpowiedzieć? Na sali czy w koszuli? Studentka po oblanym egzaminie:- Panie profesorze, ja naprawdę nie zasłużyłam na Oczywiście, że nie, ale to jest najniższy stopień, jaki przewiduje regulamin. Na egzaminie profesor w pewnej chwili kładzie się na podłodze. - Wie Pan, co ja robię?- Zniżam się do Pańskiego poziomu. Zobacz : dowcipy o studentach - część 5 Najlepsze Promocje i Wyprzedaże REKLAMA (01-09-2010 10:38) #1 Student SGGW kolejny raz podchodzi do egzaminu z weterynarii. Egzaminator pyta - "Czy krowie można zrobić skrobankę? Student myśli, myśli i nic, nie zdaje egzaminu wiec postanawia upić się z żalu. Poszedł do najbliższego baru i tam pije, pije, aż w pewnym momencie podchodzi do niego barman i mówi: "Pan ma chyba jakiś problem! Student na to: "A mam, bo niech mi Pan powie, ale tak szczerze , czy krowie można zrobić skrobankę?" Na to barman: "O kurcze, aleś się chłopie władował!" Poszedł student do piekła. No i diabeł się pyta: - Jakie chcesz piekło, normalne czy studenckie? - No... niech będzie normalne. No i student wchodzi, a tam impreza. Jedzenie picie, piękne kobiety - żyć nie umierać ;-) Student znakomicie się bawi, nagle wchodzi diabeł. - No proszę państwa na dzisiejszy dzień kończymy. Po czym podchodzi do studenta i wbija mu młotkiem gwoźdź w tyłek. Na następny dzień znowu balanga, po czym znowu na koniec dnia wbijanie gwoździa. Student nie wytrzymuje. - Mam tego dosyć! Wole już piekło dla studentów, tam nie może być już gorzej! No i student trafił do piekła studenckiego. A tam? Impreza. Student pod koniec dnia przestraszony rozgląda się wokoło, a diabla z młotkiem i gwoździem nie ma. Następny dzień, też nie ma wbijania gwoździa. Po kilku dniach student się uspokoił, rzeczywiście jest lepiej niż w zwykłym piekle. No i tak balanguje dzień po dniu. Pewnego dnia pojawia się diabeł z młotkiem i wiadrem gwoździ i zaczyna swój proceder. Wbija jeden gwoźdź, drugi... Student nie wytrzymuje i krzyczy. - Co jest do cholery?!!??? - Sesja. Na egzaminie z historii egzaminator pyta studenta: - Kto to był Perykles? - Rzeźbiarz grecki... - Dziękuję, a pan? - pyta drugiego studenta. - Rzeźbiarz grecki. Egzaminator podrywa się nagle z krzesła, wybiega na korytarz i pyta pierwszego studenta z brzegu: - Niech mi pan powie, kto to był Perykles. - Polityk grecki, V wiek.... Facet z ulgą : - Bogu dzięki, a już myślałem, że zwariowałem. Czy wiecie dlaczego jest tak mało homoseksualistów wśród ludzi z wykształceniem technicznym? - Ponieważ oni wiedzą, że tłok powinien poruszać się w cylindrze, a nie w rurze wydechowej. Student zdaje egzamin z meteorologii. Ostatnie pytanie wyciągające: - Niech pan spojrzy przez okno i powie mi, czy z tych chmur będzie deszcz ? - Chyba tak ... - Nie. Niedostateczny. Po chwili student wraca: - Pada panie profesorze. - A nie powinno ... Iza przystąpiła do swego pierwszego testu. Test składał się z pytań, na które należało odpowiedzieć Tak/Nie. Zajęła miejsce w sali egzaminacyjnej, przeczytała pytania i mocno się zamyśliła... Wyraźnie jakiś pomysł przyszedł jej do głowy: sięgnęła do torebki i wyjęła pięciozłotówkę. Zaczęła ją podrzucać i zaznaczać Tak, gdy wypadł orzeł, i Nie, gdy wypadła a reszka. W ciągu trzydziestu minut odpowiedziała na wszystkie pytania, podczas gdy reszta egzaminowanych była dopiero w połowie testu. Na pięć minut przed końcem testu Iza ponownie zaczęła nerwowo podrzucać monetę. Egzaminator zaintrygowany podszedł i zapytał, czy wszystko jest w porządku. "O tak, wszystko w porządku" - odpowiedziała - "skończyłam test pół godziny temu, ale teraz sprawdzam moje odpowiedzi." Stoi dwóch studentów politechniki. Podchodzi trzeci. Też pijany. Czym się różni student od kury? - Kura znosi tylko jajka, a student musi wszystko znieść. Spotyka się dwóch studentów, jeden z nich ma rozbite okulary, złamany nos i zakrwawioną twarz. - Co ci się stało? - Oddałem indeks po terminie... - Jaki jest szczyt ubóstwa? - W zimnym, ciemnym, pustym pokoju w akademiku siedzi głodny, wychudzony student i ceruje prezerwatywę. Wykład na medycynie. Profesor mówi: - Dzisiaj zajmiemy się seksem. W zasadzie możemy wymienić 60 pozycji... Głos z sali: - 61 - Jak już mówiłem znamy 60 poz... - 61 - Wbrew temu co niektórzy mogą sądzić znamy 60 pozycji. W pierwszej mężczyzna leży na kobiecie... Głos z sali: - 62 Przychodzi baba do lekarza ze studentem w dupie! - Co pani jest? - Dziekanat! Na egzaminie z informatyki profesor z widocznym niesmakiem słucha niedorzecznych odpowiedzi studenta. W pewnym momencie zwraca się do swego psa leżącego pod biurkiem: - Azor! Wyjdź, bo zgłupiejesz! Dwie panienki lekkich obyczajów starają się o pracę w domu publicznym. Właścicielka urządziła egzamin wstępny. Po chwili jedna z wychodzi z sali egzaminacyjnej. - No i jak ci poszło? - Oblałam z ustnego. Student filologii polskiej zaprosił koleżankę z roku do swego pokoju w akademiku. - Czytałaś Kanta? - Tak. - A Joyce\'a? - Tak? - No to kładź się! Pewien profesor mówi do studentów: - Proszę zadawać pytania. Nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi. Na to jeden ze studentów: - Co się stanie jeśli stanę obiema nogami na szynach tramwajowych, a rękoma chwycę się przewodu trakcji. Czy pojadę jak tramwaj? Przed restauracją, opodal bramy uniwersytetu, stoją dwie prostytutki i czekają na klientów. Z bramy uniwersytetu wychodzi studentka i wyciągnąwszy papierosa, pyta: - Koleżanki, czy macie ognia? Panienki bez słów przypaliły jej papierosa, po czym komentują: - Słyszałaś?! - No! Raz przespała się z jakimś studencikiem i już "koleżanka"! Pewien profesor oblewał zawsze tych co nie chodzili na wykłady. Wchodzi jeden student, profesor mówi, że go nie widział na wykładach i stawia mu pałę, ale sprytny student powiedział, że na wykłady chodził, tyle że zawsze siedział za filarem. Dostał 3. Kilku następnych studentów powiedziało to samo, dostając 3. W końcu jednak profesor się zdenerwował i na drzwiach wywiesił: "Wszystkie filary są już zajęte" Jaś, Małgosia i Baba Jaga poszli na studia. Małgosia na dziennikarstwo, Jaś na medycynę, a Baba Jaga na jakąś inżynierię na politechnikę. Po semestrze spotykają się by wymienić opinie. - U nas na Uniwerku - mówi Małgosia - to wcale się nie uczymy,cały czas tylko imprezujemy. Żyć nie umierać! - A u nas na Akademii Medycznej - mówi Jaś - to jest dużo nauki. Ale imprez też jest sporo. - A u nas na Politechnice - mówi Baba Jaga - to tylko nauka i nauka. Zero zabawy. Ale za to jestem najładniejszą dziewczyną na roku! Pewien profesor mówi do studentów: - Proszę zadawać pytania. Nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi. Na to jeden ze studentów: - Co się stanie jeśli stanę obiema nogami na szynach tramwajowych, a rękoma chwycę się przewodu trakcji. Czy pojadę jak tramwaj? Student filologii polskiej zaprosił koleżankę z roku do swego pokoju w akademiku. - Czytałaś Kanta? - Tak. - A Joycea? - Tak? - No to kładź się! Dowcip #3335 dodany o 18:38 przez Viky w kategorii o studentach Studia, Fizjoterapia itp. Wszyscy studenci przestają walczyć o chleb by zjednoczyć się na "sprawdzianie". Mija 30 minut, drzwi się otwierają i wpada spóźniona studentka. - Spóźniła się Pani, jest mało czasu więc będzie Pani odpowiadać. -Dobrze. - Odpowiedziała studentka. Profesor zaczyna ją pytać o różne rzeczy, nagle pada pytanie: -Proszę mi podać skład spermy. Wszyscy nagle przestają pisać i słuchają odpowiedzi. Studentka zaczyna wymieniać i nagle się zacięła. No to Pani profesor próbuje ją naprowadzić na dobry tok myślenia - gl... - glu... Na to studentka łapie się za głowę i z lekkim uśmiechem mówi: - Glukoooooza no przecież to słodkie jest. Grupa studentów nie zdążyła na czas zgłosić się po wpis do wykładowcy, który wykładał gościnnie na ich uczelni, a mieszkał w innym mieście. Pojechali więc do jego miejscowości i znaleźli go na macierzystym uniwersytecie. Profesor był jednak mało sympatyczny i postanowił ich ukarać za opieszałość, odsyłając ich na jutro. Po przespanej w aucie nocy studenci znowu go odwiedzili i znów nie znalazł dla nich czasu. Dowiedzieli się jednak gdzie mieszka i odwiedzili go kolejnego dnie rano. Rozbudzony profesor usłyszawszy kto dzwoni, rzucił tylko: - A ilu gnojków tu przyniosło? - Razem z Tobą będzie sześciu! - wypalił jeden ze studentów. Studentka, bliska płaczu po oblanym egzaminie: - Panie profesorze ja naprawdę nie zasłużyłam na pałę. - Oczywiście, że nie, ale to jest najniższy stopień jaki przewiduje regulamin. Pierwszy wykład z japonistyki. Profesor do studentów w auli: - Dzisiejszy wykład poświęcimy zagadnieniu, jak rozpoznać, gdzie jest góra, a gdzie dół podręcznika. Co powinien wiedzieć... Co powinien wiedzieć student? Student powinien wiedzieć wszystko. Co powinien wiedzieć asystent? Prawie to wszystko, co student. Co powinien wiedzieć adiunkt? W jakiej książce jest to, co powinien wiedzieć student. Co powinien wiedzieć magister? Magister powinien wiedzieć wszystko ze swojej dziedziny. Co powinien wiedzieć doktor? Doktor powinien wiedzieć, w której książce, co się znajduje. Co powinien wiedzieć doktor habilitowany? Doktor habilitowany powinien wiedzieć, kto jest autorem tych książek. Co powinien wiedzieć docent? Docent powinien wiedzieć, gdzie jest biblioteka. Co powinien wiedzieć profesor? Profesor powinien wiedzieć, gdzie są docenci. Syn bogatego szejka przyjechał na studia do Polski. Po pewnym czasie pisze do domu: - Ta Polska to dziwny kraj. Ja przyjeżdżam na wykłady Mercedesem, a profesor który je prowadzi, autobusem. Po jakimś czasie otrzymuje sms-a od ojca. "Nie martw się synu. Kupiłem i przesłałem ci autobus" Studenci medycyny pojechali zimą w góry. Jak to studenci rozpoczęli imprezę w hotelu. Gdy już byli mocno pijani postanowili, że ubiorą w hotelu narty, stroje narciarskie, gogle i będą szusować po schodach, na których były dywany. Gdy któryś tam raz z rzędu zjeżdżali po schodach potrącili babcię. Babcia w szoku wezwała karetkę. Po przyjeździe karetki powiedziała lekarzowi, że potrącił ją narciarz w hotelu i była tego tak pewna, że lekarz postanowił ją zawieźć do szpitala psychiatrycznego na badania. Dowcip #8505 dodany o 13:14 przez kondziu w kategorii o studentach Jego żona zajmowała się zmienianiem pościeli: - Moja zona Eulalia (autentyk!), niejednokrotnie dziewica, nie będzie zmieniać pościeli, bo się studenci analizują i ona się wstydzi. Dowcip #15017 dodany o 22:25 przez gadek w kategorii o studentach Doc. dr inż. Zdzisław P.: - Ten procesor potrzebuje MURZYNA - przepraszam - niewolnika, który wykona CZARNĄ - przepraszam - robotę... Politechnika Śląska Spotkali się Inteligent z AWF-u i Fizyczny z politechniki. Mieli w ramach współzawodnictwa przejść przez mur (na wprost). Fizyczny z politechniki sierpowym przyłożył w mur i nic, mur stoi. Inteligent z AWF-u podszedł i uderzeniem z główki rozwalił mur i mówi do drugiego: - Trzeba mieć tu! (pokazując na głowę), a nie tu! (uderzając się w biceps). W przepełnionym tramwaju siedzi blady, siny wymęczony student. Pod oczami sine cienie, przez lewą rękę przewieszony płaszcz. Wsiada staruszka. Student ustępuje jej miejsca i łapie się uchwytu. Staruszka siada, ale zaniepokojona przygląda się studentowi: - Przepraszam, młody człowieku! To bardzo ładnie że zrobił mi pan miejsce, ale pan tak blado wygląda. Może pan chory? Może... niech lepiej pan siada. Nie jest panu słabo? - Ależ nie, nie! Niech pani siedzi. Ja tylko, widzi pani, jadę na egzamin, a całą noc się uczyłem bo mam średnią 4,6 i chcę ją utrzymać. - No to może da mi pan chociaż ten płaszcz do potrzymania? - A, nie! Nie mogę! Zresztą to nie jest płaszcz. To kolega. On ma średnią Dowcip #4080 dodany o 08:52 przez redmond12 w kategorii o studentach Kończąc swój wykład z fizyki poświęcony energii i pracy, profesor zwraca się do studentów : -I już tylko jako zabawną ciekawostkę mogę państwu powiedzieć, że energia stracona w czasie stosunku płciowego równa jest pracy wykonanej przy zrzucaniu jednej tony węgla do piwnicy. Wykładowca widzi, że w końcu sali błogo śpi jeden ze słuchaczy. - Hej, panie - woła profesor - Ja tu opowiadam nawet żarty, a pan śpi! Na to się odzywa jedna ze studentek: -Kolega jest bardzo zmęczony, bo wczoraj wrzucał do piwnicy cztery tony węgla. -Ha, skąd pani tak dokładnie wie, że właśnie cztery tony? - pyta zdumiony profesor. -Bo to była właśnie moja piwnica - odpowiada studentka. Budzi się dziewczyna w kawalerce u studenta, którego poznała w nocy na dyskotece. Przeciąga się i mówi: - Widzę, że mieszkanko też masz malutkie! Student do studenta: - Powiedz mi jakich autorów najchętniej czytasz, a powiem ci kim jesteś. - Najchętniej czytam dzieła Platona, Owidiusza i Homera... - Jesteś kłamcą. Trwa egzamin. Studenci piszą w ciszy. Wykładowca bez przerwy chodzi po sali i wyrzuca za drzwi ściągających. Sala pomału pustoszeje. Nagle drzwi się otwierają, wsuwa się głowa dziekana, który mówi: - Kto to i z czego piszą? Wykładowca na to: - Elektryczny. Matematykę. - Co, amatorzy ściągania? - Nie, amatorzy są już za drzwiami. Zostali tylko profesjonaliści! Ranek w akademiku. Student pierwszego roku mówi: - Chodźmy na zajęcia, bo się spóźnimy! Student drugiego roku na to: - E, pośpijmy jeszcze... Student trzeciego roku: - Może skoczmy na piwo? Student czwartego roku: - Może od razu na wódkę? Jako, że nie mogli się dogadać, udali się do studenta piątego roku, by ich rozsądził. Ten zarządził: - Rzućmy monetą. Jak wypadnie orzeł, pijemy wódkę. Jak reszka - idziemy na piwo. Jak stanie na kancie - śpimy dalej. Jak zawiśnie w powietrzu - idziemy na zajęcia... Wykładowca zwraca się do studentów: - Osoba, która odpowie na moje następne pytanie, ma zaliczone zajęcia i może iść do domu. Ktoś z sali rzuca w tym momencie długopis pod nogi prowadzącego. - Kto to zrobił?! - Ja. Dziękuję, do widzenia. Na ćwiczeniach z histologii oglądamy sobie spokojnie preparaty z układu płciowego męskiego i co jakiś czas padają teksty typu: Kto ma przekrój przez nasieniowód albo Mam przekrój przez najądrze chce ktoś?. Nagle jeden student (płci męskiej) rzuca dość głośno hasło: - Mam penisa!!! A asystentka mu na to: - No to wcześnie się pan zorientował... Akademia Medyczna w Katowicach Ponieważ Pan Bóg interesuje się losem studentów, na początku tego semestru posłał Ducha Św. na Ziemię, aby ten zdał mu relację, jak to studenci się uczą. Duch Św. rzekł: - AWF nic nie robi, medycyna kuje, polibuda chleje. Po pewnym czasie Pan Bóg znowu poprosił Duch Św. o sprawdzenie co dzieje się ze studentami: - AWF zaczyna się uczyć, medycyna kuje, polibuda chleje. Ostatnio znowu była wizyta Ducha Św. wiadomo - sesja. - I cóż porabiają nasi studenci? - spytał Pan Bóg. - AWF się uczy, medycyna kuje, polibuda modli się. - I oni zdadzą! - rzekł Bóg. Dowcip #3631 dodany o 08:23 przez maciek2 w kategorii o studentach Z egzaminu wychodzi wymaglowany student. Cały tłum giełdy rzuca się na niego: - No i jak było, jak było?! - ...Jak w kościele. - ??? - Profesor zadał pytanie - ja się przeżegnałem, ja odpowiedziałem - profesor się przeżegnał... Dowcip #15013 dodany o 20:54 przez basia w kategorii o studentach Prawo, wstęp do prawoznawstwa, dr D. Student się wynurza udając mądrale: - A ja mam na ten temat odmienną koncepcję, nazwijmy ją antykoncepcją... Doktor D.: - Jak na pana patrzę to myślę, że to nie byłby taki głupi pomysł... Uniwersytet Mikołaja Kopernika - Wraca studentka z wakacji, zakłada nogę na nogę, a jedna noga mówi: nareszcie razem. Student i studentka uczą się zawzięcie przez parę godzin. Nagle student mówi: - Przygotujesz mi coś na kolację? Studentka, siedząc na kaloryferze: - Właśnie Ci grzeję... W auli wykładowej siedzi dwóch studentów. Nie daleko siadła ekstra panienka. Jeden z nich postanowił ją poderwać. Napisał na kartce : "Masz ładną nogę" i rzucił do niej. Panienka się uśmiechnęła i odpisała : "Drugą też mam ładną". Koleś zaraz napisał "To może się umówimy między pierwszą a drugą?". Rzucił i w trzy minuty później wyszedł z panienką z auli. Student który został, też upatrzył sobie niezłą kobiałkę i dawaj ten sam numer: "Ładną masz nogę" "Drugą też mam ładną" "To może się umówimy między trzecią a czwartą" Panienka się oburzyła, coś napisała, rzuciła i wyszła. Facuś czyta: "Między trzecią a czwartą to ty się umów z krową!" Egzamin z logiki. Profesor pyta studenta: - Jeśli w czasie egzaminu okazuje się, że jeden z rozmówców nic nie wie, to co powinien zrobić ten drugi? - Wziąć swój indeks i wyjść - odpowiada student. Trzech studentów opowiada sobie o wrażeniach z Sylwestra. - Ja chłopaki byłem na Majorce - mówi pierwszy - jaki wypas! Plaża, drinki, dziewczyny w bikini... - A ja byłem w Alpach - mówi drugi - śnieg po pas, narty, a jakie panienki...mmmm - No stary a ty gdzie byłeś? - pytają milczącego dotąd trzeciego żaka. - Chłopaki ja byłem w tym samym pokoju, co wy, ale ja nie paliłem tego świństwa... Co to jest sesja? System eliminacji studentów jest aktywny. Ćwiczenia na medycynie Na medycynie odbywały się ćwiczenia z mikroskopem. Studenci mieli obserwować próbki własnej śliny. Dowcipnisie podmienili jakiejś dziewczynie ślinę na próbkę spermy. Panienka gdy spojrzała przez mikroskop zgłupiała i zawołała profesora. Profesor przyłożył oko do mikroskopu i zapytał: - Czy myła pani dzisiaj zęby? Dowcipy o studentach dodał: Dziubal 1 semestr medycyny Pierwszy semestr medycyny, wykład. Profesor mówi:- Najważniejsza na początku dla was początkujących jest autopsja. Przy czym dwie rzeczy są bardzo ważne! Pierwsze to musicie przezwyciężyć obrzydzenie. Patrzcie tutaj. Profesor wpakował kciuka do odbytu leżącego przed nim nieboszczyka. Po czym wyjął go i zaczął go oblizywać. dodał: Dziubal Dziekan na uniwersytecie Dziekan jednego z amerykańskich uniwersytetów wzywa do siebie studenta i mówi:- Wczoraj znajdowałeś się na terenie żeńskiej bursy. Według regulaminu naszego uniwersytetu musisz zaplacić 10$ kary. Jeśli znów ci się to przytrafi, następnym razem zapłacisz 15$, a za trzecim razem - 20!- Panie profesorze, cenie sobie pański czas. Porozmawiajmy rzeczowo: ile kosztuje abonament na cały semestr? Dowcipy o studentach dodał: Dziubal Wchodzi student do baru Wchodzi student do baru, w brzuchu mu burczy i chciałby zjeść chociaż zupe... ale nie ma pieniędzy! Patrzy a przy stoliku siedzi facet nad tależem zupy i czyta gazete! Poczekał troche, tamten zaczytany nawet nie drgnie więc postanowił zjeść jego porcje! Tamten nie reaguje więc je je... doszedł już prawie do dna... patrzy a tam grzebien!! Zemdliło go i zwymiotował co zjadł do tależa! Na to koleś zza gazety wychyla się i mówi: - O widze, że pan też doszedł do grzebienia. Dowcipy o studentach dodał: Dziubal Student zdaje egzamin Student zdaje egzamin. Profesor chce odesłać go na inny termin z pala. Delikwent prosi o ostatnia szansę:- Jeśli przejdę po ścianie i suficie, dostanę trojkę?Profesor z niedowierzaniem zgadza się. Student przechodzi po ścianie i suficie. Słowo się rzekło, już chce wpisywać 3 ale student dalej marudzi:- Jeśli zacznę fruwać po pokoju, dostane 4? dodał: Dziubal W akademii medycznej W akademii medycznej, na egzaminie końcowym z anatomii, profesor zadaje studentce pytanie:- Jaki narząd, proszę pani, jest u człowieka symbolem miłości?- U mężczyzny czy u kobiety? - usiłuje zyskać na czasie Mój Boże! - wzdycha profesor i w zadumie kiwa sędziwą głową. - Za moich czasów było to po prostu serce. Dowcipy o studentach dodał: Dziubal Nieśmiały chłopak Nieśmiały chłopak dostrzegł przy barze piękną dziewczynę. Podszedł do niej i zapytał cicho:- Czy możemy chwilę porozmawiać?Dziewczyna wrzasnęła:- Nie chcę iść z tobą do łóżka!Wszyscy w barze się obejrzeli, a speszony chłopak chyłkiem wrócił do stolika. Po chwili dziewczyna podchodzi do niego i przeprasza:- Jestem studentką psychologii i badam, jak ludzie zachowują się w kłopotliwych sytuacjach. Na to chłopak, ile sił w płucach:- Dwie stówy ci nie wystarczą?! Dowcipy o studentach dodał: Dziubal Po roku studiów Po roku studiów przyjeżdża do domu studentka i od progu woła:- Mamo, mam chłopaka!- Świetnie córeczko, a gdzie studiuje?- Ależ mamo, on ma dopiero dwa miesiące! Dowcipy o studentach dodał: Dziubal Na egzaminie Na egzaminie. Po kilku zadanych pytaniach profesor mówi do studenta:- Leje pan Panie profesorze, cóż zrobić, skoro temat jak rzeka... Dowcipy o studentach dodał: Dziubal Pijani studenci Pijani studenci pytają się taksówkarza:- Podwiezie nas pan pod uniwersytet za dychę?- Czyście powariowali? Nie opłaca mi się!- A za trzy,cztery?- No dobra miejscu jeden ze studentów wstaje i mówi:- No chłopaki trzy-czte-ry:- Dziękujemy! Dowcipy o studentach dodał: Dziubal W auli wykładowej W auli wykładowej siedzi dwóch studentów. Niedaleko siadła ekstra panienka. Jeden z nich postanowił ją poderwać. Napisał na kartce: "Masz ładną nogę" i rzucił do niej. Panienka się uśmiechnęła i odpisała : "Drugą też mam ładną". Koleś zaraz napisał "To może się umówimy między pierwszą a drugą?". Rzucił i w trzy minuty później wyszedł z panienką z kolega, postanowił skorzystać ze sprawdzonego pomysłu - upatrzył sobie niezłą kobitkę i odstawia ten sam numer: dodał: Dziubal Pewien student umarł Pewien student umarł i poszedł do piekła. Diabeł przywitał go i spytał jakie piekło wybiera: normalne czy studenckie? Ten wybrał normalne. Gdy się tam znalazł okazało się, że imprezy trwają tam do rana, są panienki, alkohol leje się strugami, ale z rana przybywa diabeł i wbija każdemu gwóźdź w tyłek... i tak codziennie. dodał: Dziubal Dowcipy o blondynkach, Dowcipy o babie, Dowcipy o Jasiu, Dowcipy o mężu i żonie, Dowcipy o lekarzach, Dowcipy o Bacy, Dowcipy o Policjantach, Dowcipy o studentach, Dowcipy o Szkotach, Dowcipy o teściowej, Dowcipy o wariatach, Dowcipy o Wąchocku, Dowcipy o zwierzętach, Dowcipy o żołnierzach, Dowcipy o duchownych. Oprócz gotowych tekstów dowcipów możecie w e-Życzenia pl dodawać swoje własne dowcipy i kawały. Wystarczy założyć darmowe Konto Użytkownika i dodać swój własny tekst i po akceptacji tego tekstu przez administrację portalu nowe dowcipy pojawią się na stronie www. Dowcipy możecie kopiować i dołączać do kartek elektronicznych. Wybierajcie dowcipy, kawały i wysyłajcie kartki do przyjaciół i rodziny. Pewien profesor oblewał zawsze tych co nie chodzili Pewien profesor oblewał zawsze tych co nie chodzili na wykłady. Wchodzi jeden student, profesor mówi, że go nie widział na wykładach i stawia mu pałę, ale sprytny student powiedział, że na wykłady chodził, tyle że zawsze siedział za filarem. Dostał 3. Kilku następnych studentów powiedziało to samo, dostając 3. W końcu jednak profesor się zdenerwował i na drzwiach wywiesił: „Wszystkie filary są już zajęte!” Loading... Krajoznawstwo prof. H. Pan prof. H. zanosił się Krajoznawstwo prof. H. Pan prof. H. zanosił się kaszlem. Jedna ze studentek pyta: – Jest pan chory? – No niestety – odpowiada H. – To ja mam coś dla pana – mówi studentka grzebiąc w torbie. H. z nadzieja w glosie zapytał: – Wódkę? Uniwersytet Warmińsko–Mazurski Loading... Studenty się wybrały na egzamin. Czekają pod drzwiami Studenty się wybrały na egzamin. Czekają pod drzwiami sali, nudziło im się, więc zaczęli się bawić indeksami. Tak jak to się kiedyś grało monetami w podstawówce – czyj indeks zatrzyma się bliżej ściany. Tylko że jednemu to nie wyszło zbyt dobrze, bo zamiast w ścianę, trafił indeksem pod drzwi i do sali, w której siedział egzaminator. Przeraził się okrutnie, ale za chwilę indeks wyleciał z powrotem. Otwiera, patrzy, a tu ocena z egzaminu: Ucieszył się, no wiec koledzy postanowili wrzucać dalej. Kolejny dostał następny W tym momencie zaczeli się zastanawiać… Kolejna ocena wydawała się dosyć jednoznaczna ( nie wchodziło w grę). Wreszcie jeden postanowił zaryzykować. Wrzuca indeks… Czeka… Nagle otwierają się drzwi, staje w nich egzaminator: – Piątka za odwagę! Loading... Budowa maszyn: Na wykładach aula zawsze świeciła pustkami. Budowa maszyn: Na wykładach aula zawsze świeciła pustkami. Toteż, kiedy na egzaminie stawiła się cała kompania i aula była do ostatniego miejsca wypełniona, wykładowca ze zdziwieniem zaczął: – Panowie – nie wiedziałem, że Was jest aż tylu. Pewnie większość z Was mnie nie zna, więc pozwolicie, że się przedstawię. Moje nazwisko S., a przedmiot i dzisiejszy egzamin to – budowa maszyn. Szkoła Główna Służby Pożarniczej Loading... Na wydziale prawa student przychodzi na egzamin z Na wydziale prawa student przychodzi na egzamin z logiki i bezczelnie pyta profesora: – Pan się łapie w tej logice, panie profesorze? – Oczywiście, co za pytanie. – To ja mam taką propozycję, panie profesorze. Zadam panu pytanie i jeśli pan nie odpowie, stawia mi pan 5, a jeśli pan odpowie, wywala mnie pan na zbity pysk. – Dobrze. Niech pan pyta. – Co obecnie jest: legalne, ale nielogiczne, co jest logiczne ale nielegalne, a co nie jest ani logiczne, ani legalne? Profesor nie znał odpowiedzi i postawił studentowi 5. Następnie woła swojego najlepszego studenta i pyta go o odpowiedź. Ten mu natychmiast odpowiada: – Ma pan, panie profesorze, 65 lat i jest pan żonaty z 25–letnią kobietą, co jest legalne, ale nielogiczne. Pana żona ma 20 letniego kochanka, co jest logiczne ale nielegalne. Pan stawia kochankowi swojej żony 5, chociaż powinien go pan wywalić na zbity pysk i to nie jest ani logiczne, ani legalne. Loading... Pewien student wybrał się do teatru na sztukę Pewien student wybrał się do teatru na sztukę dla mężczyzn. W pewnej chwili zachciało mu się za potrzebą, więc poszedł szukać ubikacji. I tak chodzi korytarzami i szuka… i szuka… i szuka, aż w końcu nie wytrzymuje i sika do wazonu. Potem wraca na widownię i pyta faceta który siedzi obok: – Co przegapiłem? A facet na to: – Nic, była tylko taka głupia scenka: wchodzi facet na scenę, sika do wazonu i wychodzi. Loading... Na egzamin wtacza sie lekko podchmielony student: – Na egzamin wtacza sie „lekko” podchmielony student: – Pppaniee ppproofesorzee, czyy ppprzyjmie paan piijanegoo? – Proszę wyjść i wrócić trzeźwy! – Aaale jaa baardzoo pppanaa prooszeee… – Bez dyskusji! Proszę wyjść! – Alee pppaniee proofessorzee…Tto naapraaawdee oostatnii raaaz… –NIE! WYNOCHA STAD!!! – Ale naapraaawdeee! Nieech siee paaan zgodzi! – No dobrze, ale żeby mi to bylo ostatni raz! – OK, chloopaaakii! Wnieescieee go! Loading... Kumpel do kumpla: Na jakie studia idziesz? Kumpel do kumpla: – Na jakie studia idziesz? – Na filozofię. – Phi… a gdzie po tym można pracować?? – Wszędzie!!! Na budowie, w supermarkecie, w McDonald’zie… Loading... Ranek w akademiku. Student pierwszego roku mówi: Chodźmy Ranek w akademiku. Student pierwszego roku mówi: – Chodźmy na zajęcia, bo się spóźnimy! Student drugiego roku na to: –E, pośpijmy jeszcze… Student trzeciego roku: – Może skoczmy na piwo? Student czwartego roku: – Może od razu na wódkę? Jako, że nie mogli się dogadać, udali się do studenta piątego roku, by ich rozsądził. Ten zarządził: – Rzućmy monetą. Jak wypadnie orzeł, pijemy wódkę. Jak reszka – idziemy na piwo. Jak stanie na kancie – śpimy dalej. Jak zawiśnie w powietrzu – idziemy na zajęcia. Loading... Student i studentka zdają egzamin z anatomii. Padło Student i studentka zdają egzamin z anatomii. Padło pytanie czy członek ma kości. Student odowiada że nie. Studentka że tak. Na to egzaminator mówi: – Pan zdał, a pani się tylko zdawało. (0 głosów, średnio: 0,00 z 5) Loading...

kawały o studentach na egzaminie